"Lex szarlatan" zasługuje na weto
Dodano:
KONSTYTUCJA WOLNOŚCI || Jeszcze tylko dwa dni do namysłu ma pan prezydent nad ustawą o zmianie ustawy o prawach pacjenta i rzeczniku praw pacjenta, zwanej demagogicznie "lex szarlatan". Ta ustawa powinna zostać przez pana Nawrockiego odesłana do Sejmu do ponownego rozpatrzenia (weto) albo do Trybunału Konstytucyjnego do kontroli prewencyjnej, co również zapobiegłoby jej wejściu w życie.
I to wcale nie dlatego, żeby dać satysfakcję środowiskom antyszczepionkowym (w faktycznym sensie tego słowa) czy zwolennikom wątpliwych praktyk medycznych, lecz dlatego, że nie spełnia podstawowych standardów państwa prawa.
Pojawiły się głosy – na przykład analiza opublikowana na portalu Klubu Jagiellońskiego autorstwa Kacpra Góreckiego – że ustawa co prawda ma poważne wady, ale w imię zrobienia porządku z praktykami pseudomedycznymi powinna zostać przez pana prezydenta podpisana. Problem z tym aktem prawnym (jak zresztą z wieloma innymi) jest taki, że nie znamy skali rzekomo masowego zjawiska, jakiemu ma zapobiegać. W Polsce nie ma jednolitej statystyki skarg na działalność paramedyczną, a tym bardziej "dezinformację medyczną".
Źródło:
DoRzeczy.pl